Aktualności

Spełniliśmy cele

Zakończony przedwcześnie sezon 2019/2020 był udany dla naszego klubu. Drużyna mężczyzn otarła się o podium Lotto Superligi, z kolei zespół kobiet w bardzo dobrym stylu zapewnił utrzymanie w ekstraklasie. Dojlidy mogły pochwalić się również organizacją największej tenisowej imprezy w kraju - 88. Indywidualnych Mistrzostw Polski.
 
- Bardzo pozytywnie wspominam ostatni rok. Szkoda, że nie udało się dokończyć sezonu z powodu epidemii koronawirusa. Mieliśmy apetyty na medal, a nasza drużyna była w formie. Przed startem rozgrywek cel był taki, żeby walczyć o play-off w Lotto Superlidze oraz utrzymać się w ekstraklasie kobiet. Najważniejsze, że udało się to zrealizować - mówi menadżer Dojlid Białystok, Piotr Anchim.
 
W minionych rozgrywkach o sile męskiej drużyny Dojlid stanowili grający kapitan i trener Wang Zeng Yi oraz Yongyin Li. Chińczyk okazał się prawdziwym objawieniem sezonu, odnosząc 21 zwycięstw na 29 pojedynków (72% skuteczności). W rankingu indywidualnym Lotto Superligi Lio zajął 4 miejsce. Wandżi był ósmy.
 
- Lio pokazał, że jest jednym z najlepszych tenisistów stołowych w polskiej lidze. Natomiast Wandżi tak wysoką pozycję na koniec sezonu zawdzięcza rewelacyjnej końcówce, kiedy pokonywał kolejnych rywali jak burza - twierdzi Anchim.
 
Tak dobrze nie wypadł Przemysław Walaszek, który zapisał na swoim koncie tylko jedno ligowe zwycięstwo.
 
- W jego sytuacji liczyliśmy na więcej. Poziom ligi trochę go przerósł. Po sezonie Przemek zdecydował się odejść z Dojlid i przenieść się do Energi Toruń. Myślę, że to była dobra decyzja dla obu stron - uważa menadżer białostockiego klubu.
 
Dla kobiecej drużyny miniony sezon był debiutanckim w najwyższej klasie rozgrywkowej. Białostoczanki z dorobkiem 14 punktów zajęły ósme miejsce w stawce dziesięciu zespołów, a zdecydowanie najlepszą zawodniczką była wielokrotna reprezentantka Polski Katarzyna Grzybowska-Franc, która wygrała 10 z 15 pojedynków. Z niezłej strony pokazały się także Daria Kisiel, Michalina Górska oraz Julia Jackowska.
 
- Kasia wróciła do gry po długiej przerwie macierzyńskiej. Zasługuje na słowa uznania. Jej w głównej mierze zawdzięczamy utrzymanie - ocenia Anchim. - Daria punktowała z 50-procentową skutecznością, Michalina wygrała dwa ważne mecze w derbowych spotkaniach z ATS east rent Białystok, z kolei Julka mimo że została bez debiutanckiego zwycięstwa w ekstraklasie, to w kilku meczach zaprezentowała się dobrze.
 
Na przełomie lutego i marca w Białymstoku odbyły się 88. Indywidualne Mistrzostwa Polski w tenisie stołowym. Impreza tej rangi wróciła do stolicy Podlasia po dziewięciu latach przerwy i okazała się organizacyjnym sukcesem, co podkreślali zawodnicy, trenerzy oraz obserwatorzy.
 
W Dojlidach Białystok myślą już o kolejnym sezonie.
 
- Na pewno nie będzie łatwo. Pandemia koronawirusa sprawiła, że sport zawodowy zatrzymał się, a za tym przyszedł kryzys. PZTS opracował już system powrotu i mam nadzieję, że niedługo rozpoczniemy etap „odmrażania” - kończy Anchim.
 
Fot. Robert Kruk

 SPONSORZY Klubu:

              

PARTNERZY i Patroni Medialni:

      

 Sponsorzy i Partnerzy Superligi Tenisa Stołowego: